Po pełnych wrażeń poprzednich dniach cieszę się na myśl o tym, że siódmy dzień spędzę w pełni relaksie. Zermatt oferuje latem mnóstwo możliwości spędzania wolnego czasu, a dziś mam pełną swobodę, by zaplanować dzień według własnych upodobań. Czyste, świeże górskie powietrze pobudza zmysły, więc decyduję się na spokojny spacer po urokliwej miejscowości. Z mostu kościelnego roztacza się fantastyczny widok na majestatyczny Matterhorn, który imponująco rysuje się na tle błękitnego nieba. Widok tego słynnego szczytu jest po prostu oszałamiający i to obowiązkowy punkt programu dla każdego odwiedzającego Zermatt. Ci, którzy szukają nieco więcej przygody, mogą wybrać się na wycieczkę na Klein Matterhorn – najwyżej położone koleje górskie w Europie wywiozą nas na wysokość ponad 3800 metrów.
Po zwiedzaniu pozwalam sobie na chwilę odpoczynku w jednej z małych kawiarni, znanych ze swoich pysznych ciast. Świeże wypieki są tutaj po prostu nie do odparcia, więc kawałek domowego ciasta dziś nie może zabraknąć. Popołudnie spędzam w pełnym relaksie, może ze skokiem do basenu, a może po prostu odpoczywając w tej wspaniałej alpejskiej scenerii.
Idealny dzień, by dać ukojenie duszy i cieszyć się pięknem natury.
Ósmy dzień mojej podróży zaczyna się od wyjazdu z Zermatt. Najpierw jadę do Täsch, skąd kontynuuję podróż do Brig. Trasa prowadzi mnie przez słynny przełęcz Simplon, jedną z najbardziej imponujących alpejskich przełęczy Szwajcarii. Na wysokości 2000 metrów roztacza się przede mną zapierający dech w piersiach widok panoramiczny na okoliczne szczyty – prawdziwa uczta dla oczu każdego miłośnika natury. Świeże górskie powietrze i wspaniały widok sprawiają, że ten przystanek staje się niezapomnianym przeżyciem.
Stąd podróż wiedzie dalej przez północne Włochy, mijając urokliwe wioski i sielskie krajobrazy. Wkrótce docieram do Lago Maggiore, którego głęboko błękitna woda idealnie wpisuje się w malowniczą okolicę. Popołudnie mam do własnej dyspozycji i korzystam z okazji, by przespacerować się wzdłuż brzegów jeziora i dać się ponieść jego relaksującej atmosferze.
Dla żądnych przygód istnieje możliwość wybrania się na wycieczkę na Isola Bella – małą wyspę z przepięknymi ogrodami i wspaniałym pałacem. Wizyta tam byłaby wydarzeniem dla wszystkich miłośników sztuki i natury.
Wieczorem przybywam do Lugano, gdzie czeka na mnie elegancki hotel De La Paix. Dzień kończy się spacerem nad brzegiem jeziora i radosnym oczekiwaniem na kolejne dni w tym urokliwym regionie Szwajcarii.