W stolicy Słowenii Lublanie wynająłem małe, ale urokliwe mieszkanie w samym centrum miasta. Stamtąd codziennie spacerowałem przez liczne urocze uliczki miasta i regularnie zatrzymywałem się w małych kawiarniach oraz winiarniach.
Podczas długiego spaceru przeszedłem również wzdłuż rzeki Ljubljanicy. Przepływa ona przez całą stolicę i oferuje po obu stronach piękne ścieżki dla spacerowiczów. Ponieważ w regularnych odstępach znajdują się mosty łączące oba brzegi rzeki, można po prostu iść w stronę obrzeży miasta i w dowolnym momencie zmienić stronę rzeki, aby wrócić do centrum. Właśnie tam warto być z powrotem wieczorem: na nadrzecznej promenadzie znajduje się bowiem niezliczona ilość restauracji i barów, w których nie tylko serwuje się pyszne jedzenie, ale panuje również wspaniała, radosna atmosfera.
Po drodze warto zrobić krótki przystanek przy mostach Tromostovje: trzyczęściowy most z litego kamienia wyróżnia się szczególnie na tle innych i stanowi piękne miejsce na wakacyjne zdjęcie.
Absolutnym highlightem była również wizyta na zamku w Lublanie: piękna budowla góruje majestatycznie nad starówką i oferuje zapierający dech w piersiach widok. Już samo to sprawia, że warto wybrać się na górę (bez obaw, oprócz stromego szlaku pieszego istnieje również nowoczesna kolejka linowa, którą można dostać się do tego popularnego celu turystycznego). Jeszcze lepiej robi się z kieliszkiem wytrawnego białego wina ze stoiska z napojami – dzięki temu można się wygodnie rozgościć na tarasie widokowym, szczególnie późnym popołudniem lub o zachodzie słońca. Absolutny punkt obowiązkowy w Lublanie!
Ostatniego dnia pobytu w stolicy Słowenii odwiedziłem jeszcze przepiękny Park Tivoli. Ten duży park miejski, złożony z lasów, łąk i ogrodu botanicznego, oferuje relaksujące urozmaicenie od miejskiego zgiełku. W tym zielonym sercu Lublany można spędzić spokojnie wiele godzin – czy to po prostu na odpoczynek, czy na małą wędrówkę.